Pamięci konspiratorów krakowskiego Kedywu AK

Strona główna Czytelnia Osoby Szare Szeregi

Magdalena Kurowska, Krakowskie Szare Szeregi w latach 1941-1943


Z Pamięci konspiratorów krakowskiego Kedywu AK

w: Magdalena Kurowska, Szare Szeregi w Krakowie 1939-1945, Krzysztofory 5/1978



Liczne aresztowania przeprowadzone wśród krakowskich harcerzy wiosną 1941 r. spowodowały czasową dezorganizację działalności Szarych Szeregów na terenie miasta. Zawiesiła działalność rozbita i pozbawiona kierownictwa Komenda Chorągwi. Część ocalałych instruktorów rozpoczęła ukrywanie się, niektórzy opuścili Kraków i zaprzestali w ogóle pracy konspiracyjnej. Nastąpiła także dłuższa bo aż 9 tygodniowa przerwa w wydawaniu „Przeglądu Polskiego". Wielu harcerzy utraciło kontakt z organizacją, została także czasowo zerwana łączność z terenem. [1] Jednak kryzys nie trwał długo. Już po upływie miesiąca krakowscy harcerze przystąpili do likwidowania skutków aresztowań i wznowili działalność konspiracyjną. Stanowisko komendanta Chorągwi objął bliski współpracownik Seweryna Udzieli, doświadczony harcerz i konspirator Stanisław Okoń. Urodzony i wychowany w Krakowie posiadał doskonałą znajomość terenu i ludzi, działając zaś w konspiracji harcerskiej od listopada 1939 r. znał dobrze organizację i jej problemy, miał też co bardzo ważne odpowiednie kontakty z ZWZ i Kwaterą Główną w Warszawie. Po objęciu stanowiska komendanta przystąpił „Sumak" do nawiązywania zerwanych kontaktów i rekonstrukcji poszczególnych ogniw organizacji. Na wstępie uzyskał łączność z członkami K. Ch. Władysławem Szczygłem, Władysławem Mużem, Adamem Łukaszewskim, a także ze starszymi harcerzami i instruktorami kierującymi działalnością Szarych Sze-regów na terenie miasta m.in. z Eugeniuszem Fikiem i Franciszkiem Baraniukiem. [2]

Swym zastępcą i na wypadek aresztowania ewentualnym następcą wyznaczył Stanisław Okoń, Eugeniusza Fika ps. Osk. Następnie przystąpił „Sumak" do nawiązywania zerwanych kontaktów ze środowiskami Szaro Szeregowymi w terenie. Uzyskał łączność z hm. Wincentym Muchą ps. Komar kierującym pracą harcerzy w Tarnowie, Mościcach i Bochni, z hm. Stanisławem Remi z Nowego Sącza, z hm. Świecimskim organizującym Szare Szeregi w Krzeszowicach i harcerzami z Zakopanego. Dzięki staraniom Stanisława Okonia już w lipcu wznowił działalność mocno przerzedzony zespół wydawniczy „PP".[3]

Po zlikwidowaniu najboleśniejszych skutków wiosennej „wsypy" przystąpiono do normalnych zajęć. Nowy komendant starał się poszerzyć zakres konspiracyjnej pracy harcerzy i wprowadzić nowe formy działalności. Szczególnie dużo uwagi i starań poświęcił „Sumak" zorganizowaniu na większą skalę szkolenia wojskowego starszych chłopców (pierwsze kursy odbyły się jeszcze za komendantury Seweryna Udzieli).

Po nawiązaniu kontaktu z pionem szkoleniowym ZWZ zdołano uruchomić z początkiem 1942 r. kurs podoficerski, a potem podchorążacki. Przeszkoleni harcerze mieli w późniejszym okresie zapewnić kadry młodszych dowódców dla krakowskich Grup Szturmowych.

W działalności bieżącej kładziono w owym okresie specjalny nacisk na organizację małego sabotażu, prowadzenie akcji „,N" i na zdobywanie stopni harcerskich przez młodszych chłopców.

W ramach małego sabotażu rozlepiano afisze i ulotki ośmieszające okupanta, robiono na murach napisy w rodzaju „Hitler kaput", wrzucano do kin ampułki z gazem lub kwasem, a do tramwajów po stronie „nur für Deutsche" wpuszczano szczury co wywoływało panikę zwłaszcza wśród kobiet.

Akcja „N" obejmowała wysyłanie do Niemców i volksdeutschów listów z pogróżkami, rozrzucanie w restauracjach, na dworcach, w koszarach broszurek i ulotek antyhitlerowskich w języku niemieckim. Za komendantury „Sumaka" bardzo ożywiły się kontakty na linii Warszawa-Kraków. Sam Stanisław Okoń był częstym gościem w stolicy, od czasu do czasu wyjeżdżał do „Pasieki" jego zastępca Eugeniusz Fik.

Do Krakowa przyjeżdżali łącznicy warszawscy przywożący spore ilości prasy i wydawnictwa „n-owskie". Punktem kontaktowym dla warszawiaków było mieszkanie Stanisława Okonia przy ul. Garncarskiej 7 (mieszkał tam od czasu wsypy pod przybranym nazwiskiem Okulicz), oraz mieszkanie pp. Przyborowskich przy ul. Łobzowskiej 27. W ciągu 1941 r. wizytował kilkakrotnie krakowskie Szare Szeregi sam naczelnik Florian Marciniak. [4]

Mimo usilnych starań Komendy Chorągwi poza wpływem organizacji pozostawały nadal dość liczne grupy harcerzy. Uprawiały one działalność na własną rękę, często łączyły się z różnymi stronnictwami i organizacjami, w większości jednak zasilały w końcu szeregi ZWZ-AK. Tak było m.in. z 15 KDH, której drużynowy Władysław Mitkowski wciągnął dużą grupę harcerzy do „Żelbetu"[5], tak też było z podgórską drużyną im. Zawiszy, która weszła do tej AK-owskiej jednostki jako 19 pluton 8 kompanii. [6]

4.III.1942 r. krakowskie Szare Szeregi poniosły niespodziewaną, bolesną stratę, gestapo aresztowało komendanta Chorągwi Stanisława Okonia. Różnorodna działalność „Sumaka", jego częste wyjazdy i spotkania z wieloma ludźmi, a także skoncentrowanie wielu kontaktów (także ZWZ do którego należał „Sumak") przy ul. Garncarskiej l zwróciły przypuszczalnie uwagę konfidentów. Mieszkanie zostało wzięte pod obserwację, być może i sam Okoń podlegał inwigilacji. 4.III. powrócił on z kolejnej podróży do Warszawy, zostawiwszy przy ul. Łobzowskiej 27 walizkę z przywiezionymi materiałami udał się na nocleg do swego mieszkania przy ul. Garncarskiej. Przybyłe w nocy gestapo aresztowało „Sumaka" i osadziło go w katowni na ul. Pomorskiej. Właścicielki lokalu pp. Zarucką i Truszową nie bacząc na podeszły wiek i inwalidztwo jednej z nich (nie miała ręki) wyrzucono na ulicę. [7]

Próby nawiązania kontaktu z przewiezionym po śledztwie do więzienia na Montelupich Okoniem nie powiodły się. Wysłany do obozu oświęcimskiego wkrótce zmarł. Na zawiadomieniu o śmierci przysłanym do pani Truszowej wymieniono przybrane nazwisko „Sumaka" Okulicz. Ponieważ nie aresztowano po zatrzymaniu Okonia nikogo z Szarych Szeregów należy przypuszczać, że gestapo nie zdawało sobie sprawy z tego, że dostało w swe ręce komendanta konspiracyjnej organizacji młodzieżowej. [8]

Eugeniusz Fik dowiedział się o aresztowaniu „Sumaka" już na drugi dzień. Po naradzie z Franciszkiem Baraniukiem i Adamem Łukaszewskim postanowił przedsięwziąć daleko idące środki ostrożności. Nie wiedziano jeszcze czy aresztowanie Stanisława Okonia ma związek z Szarymi Szeregami i czy „wsypa" nie przybierze szerszych rozmiarów. Na pewien czas zrezygnowano z częstych kontaktów, przestano też korzystać z zagrożonych lokali i skrzynek kontaktowych. Po kilkunastu dniach zjawił się w Krakowie powiadomiony przez łączniczkę AK panią Zofię Trąbczyńską, o zatrzymaniu „Sumaka", naczelnik Szarych Szeregów Florian Marciniak. Spotkał się on na podwawelskiej plaży z Eugeniuszem Fikiem i po omówieniu zaistniałej sytuacji polecił „Oskowi" objęcie funkcji komendanta Chorągwi. Udzielił mu też szeregu wskazówek dotyczących prowadzenia pracy w Szarych Szeregach, kładąc szczególny nacisk na wprowadzenie nowych form małego sabotażu i dalsze szkolenie wojskowe starszych harcerzy. [9]

Po stwierdzeniu, że „wsypa" nie zatacza szerszych kręgów nowo mianowany komendant przystąpił do pełnienia swych trudnych obowiązków. Zastępcami Eugeniusza Fika zastali Franciszek Baraniuk i Kazimierz Sobodewski. „Franek" objął pieczę nad szkoleniem wojskowym, „Słoneczny" kierował pionem wydawniczo-propagandowym organizacji. Oprócz nich na szczeblu K. Ch. współpracowali z „Oskiem" Józef. Karcz ps. Józek i Adam Łukaszewski ps. Adam. Nowy komendant przeprowadzał z nimi co tygodniowe odprawy w lokalu przy ul. Łobzowskiej 27 (mieszkanie łączniczki K. Ch. Anny Przyborowskiej ps. Pisklę). Ponadto „Osk" utrzymywał bezpośredni kontakt ze starszymi harcerzami nad którymi sprawował opiekę w okresie wcześniejszym (1940-194l r.), byli to m.in. Antoni Święcicki, Zbigniew Nalepa, Lucjan Mazurkiewicz, bracia Radwańscy, Jerzy Szewczyk, Wiesław Zapałowicz i Tadeusz Boy. [10]

W momencie przejęcia przez „Oska" komendantury tj. w marcu 1942 r. Krakowska Chorągiew Szarych Szeregów liczyła ok. 500 członków, w tym Kraków ok. 300, Tarnów ok. 100, Mościce ok. 50, Bochnia ok. 20, Nowy Sącz ok. 20, Krzeszowice ok. 40. Oczywiście powyższe liczby (pochodzące z meldunków ustnych) nie obrazują w pełni rzeczywistego stanu posiadania organizacji, wiadomo, że wiele grup Szarych Szeregów tak w Krakowie jak i w terenie nie posiadało stałej łączności z Komendą Chorągwi. [11]

Nakazane przez Kwaterę Główną, a rozpoczęte za komendantury Stanisława Okonia regularne szkolenie wojskowe starszych harcerzy, przybrało w drugiej połowie 1942 r. szersze rozmiary. Jego organizatorem z ramienia K. Ch. został Franciszek Baraniuk. Po skontaktowaniu się za pośrednictwem Eugeniusza Fika z oficerem szkoleniowym Komendy Miasta AK, por. Jesionowskim wytypował on 3 piątki chłopców (po kursach podoficerskich) na kursy podchorążackie. [12] Szkolenie rozpoczęte jesienią 1942 r. poprowadzili oficerowie wyznaczeni przez oddział szkoleniowy Komendy Miasta AK. Zajęcia obejmowały m.in. w części teoretycznej: wiadomości o organizacji armii niemieckiej, polskiej i angielskiej, naukę o broni, wiadomości dotyczące prowadzenia walk w mieście, współdziałanie piechoty z innymi rodzajami broni, a w części praktycznej zasady walki piechoty, musztrę, współdziałanie broni, a także ćwiczenia w terenie.

W skład pierwszej szkolonej piątki weszli: Franciszek Baraniuk ps. Franek, Szulce, Jerzy Kielski ps. Nik, Mieczysław Kogut ps. Orlot, Zbigniew Potempa ps. Mirski i Zbigniew Sanakiewicz ps. Toporski. Zespół instruktorski kursu składał się z oficerów: por. J. Gracza ps. Korczak, ppor. artylerii M. Milewskiego ps. Cyrus, ppor. rezerwy NN ps. Kornik i podchorążego Zbigniewa Śniegowskiego ps. Jemioła, opiekuna szkolonej piątki. Zajęcia teoretyczne odbywały się w mieszkaniu pp. Kowalskich przy ul. Czarnowiejskiej 35 i w mieszkaniu pp. Potempów przy ul. Berka Joselewicza 2. Zajęcia praktyczne prowadzono w najbliższych okolicach Krakowa m.in. w Pychowicach, Mydlnikach, na Bielanach, w Kryspinowie. W skład drugiej szkolonej piątki weszli: Lucjan Mazurkiewicz ps. Osa, Kazimierz Lisiński ps. Lisek, Edward Więcek ps. Żmija, Antoni Święcicki ps. Jastrzębiec i Leszek Guzy ps. Broniec, BC. Trzecia piątka szkolona już w 1943 r. składała się z: Jerzego Pierackiego ps. Soroka, Marka Sobolewskiego ps. Światopełk, Stanisława Porębskiego ps. Szreniawa, Jacka Fedorowicza ps. Soplica i Tadeusza Tabeau ps. Wiktor. Zajęcia teoretyczne kursu tej piątki odbywały się w mieszkaniu pp. Pierackich przy Małym Rynku 5 i u pp. Sobolewskich przy ul. Grodzkiej 52. [13]

Osobnym odcinkiem współpracy Szarych Szeregów z Armią Krajową był wywiad. Z polecenia AK harcerze prowadzili obserwacje obiektów wojskowych i więzień, robili plany obozów jenieckich i obozów pracy na terenie miasta. Meldunki przekazywane na ręce łączniczki AK Zofii Trąbczyńskiej zamieszkałej przy ul. Smoleńsk. Od niej otrzymywano też zlecenia dotyczące zapotrzebowań wywiadu AK na poszczególne prace wywiadowcze. [14]

„Osk" jako komendant Chorągwi utrzymywał również regularną łączność z szefem krakowskiego BIPu[15] płk. Rolewiczem ps. Olgierd, Bernard, i przydzielał harcerzy do prac tej komórki AK. M.in. latem 1942 r. harcerze utworzyli kilka patroli przeznaczonych specjalnie do prowadzenia akcji „N".

W 1942 r. jesienią, Kwatera Główna podjęła decyzję o reorganizacji Szarych Szeregów. Podzielono wszystkich członków organizacji na trzy grupy wiekowe, najmłodsi chłopcy w wieku od 11 do 14 lat zostali przydzieleni do Zawiszy, harcerze między 16 a 18 rokiem życia utworzyli Szkoły Bojowe, harcerze 18-letni i starsi weszli w skład Grup Szturmowych. Każdy z tych trzech szczebli Szarych Szeregów otrzymał przydział odpowiednich zadań i zróżnicowany program szkoleniowy. [16] W Krakowie reorganizacji Szarych Szeregów dokonano wiosną 1943 r. (patrz rozdział III).

Jesienią 1942 r. działalność krakowskiej Komendy Chorągwi została znowu zakłócona. W listopadzie aresztowano Ignacego Fika[17] brata komendanta Chorągwi Eugeniusza Fika. Zagrożony tym wydarzeniem „Osk" musiał przerwać działalność, zaprzestał odpraw, ograniczył do minimum wszystkie kontakty. O swej trudnej sytuacji zameldował Kwaterze Głównej, prosząc o zwolnienie z funkcji komendanta Chorągwi Krakowskiej. Warszawa długi czas zwlekała z decyzją, dopiero w marcu 1943 r. przyjechał do Krakowa. Florian Marciniak i spotkawszy się z Fikiem jak zwykle na nadwiślańskiej plaży, wysłuchał dokładnego sprawozdania z zaistniałych wydarzeń. Rozumiejąc trudności „Oska" przychylił się do jego prośby o zdjęcie z dotychczas zajmowanego stanowiska. Ze swym następcą wyznaczonym przez „Pasiekę" (był nim hm. Edward Heil, ps. Jerzy), spotkał się Fik w kilka dni potem, także nad Wisłą. W trakcie wstępnej rozmowy zapoznał go pokrótce ze stanem organizacyjnym Krakowskiej Chorągwi Szarych Szeregów. Na następne spotkanie z nowym komendantem, przyprowadził „Osk", Franciszka Baraniuka, któremu powierzył obowiązek wprowadzenia „Jerzego" do organizacji. W tym też dniu już oficjalnie „Jerzy" przejął od „Oska" agendy krakowskiej K. Ch. [18]


Działalność wydawnicza Szarych Szeregów w latach 1941-1943

Wiosenne aresztowania r. 1941 spowodowały przerwę w wydawaniu „Przeglądu Polskiego". Zespół redakcyjny utracił głównego redaktora Kazimierza Wajdzińskiego i jego współpracowników Wacława Borelowskiego, Stanisława Kunzego, Tadeusza Górczyńskiego. W obawie aresztowania ukrywali się, Kazimierz Sobolewski, łącznicy i kolporterzy: Józef Szczerba, Stanisław Szczerba, Mieczysław Pucek, Leon Piórecki, Czesław Fajto, Marian Skowron, Aleksander j Władysław Swiątkowie. Utracono trzy lokale, przy ul. Długiej 61 (mieszkanie Wajdzińskiego), przy ul. Czystej 11 (mieszkanie Kunzego) i przy ul. Czystej 16 (mieszkanie Górczyńskiego). Trzeba było czasu i wielu starań, by zerwane kontakty nawiązać, zaistniałe luki wypełnić nowymi ludźmi, zorganizować bezpieczne lokale.

Sprawą tą zajął się bardzo energicznie nowy komendant Chorągwi, Stanisław Okoń. Z jego polecenia, kierownictwo całej akcji wydawniczej, objął Kazimierz Sobolewski z Myślenic. Do czasu stworzenia odpowiednich warunków w Krakowie, miał „Słoneczny" prowadzić nasłuch radiowy, sporządzać serwisy informacyjne, wybijać matryce i powielać ,,PP". Pomocą w tej pracy służyli Kazimierzowi Sobolewskiemu przyjeżdżający do Myślenic krakowscy chłopcy Leszek Guzy, Stanisław Szczerba i mieszkający po ucieczce z Krakowa w domu pp. Sobolewskich Mieczysław Pucek. Powielanie prowadzono na skonstruowanym domowymi sposobami cyklostylu. Pierwszy po 9 tygodniowej przerwie numer „PP" ukazał się 12-19 lipca 1941 r. Ten jak i kilka następnych z powodu niedoskonałości powielacza były nie najlepszej jakości. Format pisma został zmniejszony, druk był niewyraźny i zamazany. [19]

Powielone w Myślenicach, gotowe egzemplarze przywozili do Krakowa łącznicy: Feliks Florek, bracia Kasiarscy, bracia Kupcowie, Anna Marszałek lub sami redaktorzy „Broniec" i „Linus".[20]

Po upływie miesiąca zaczęto organizowanie w Krakowie drugiego, równolegle do Myślenic działającego ośrodka wydawniczego. Rozpoczęto od zainstalowania w mieszkaniu pp. Szczerbów przy ul. Mikołajskiej 5 radioodbiornika i powielacza na którym powielano rubrykę „Wiadomości z ostatniej chwili", dodając ją do każdego egzemplarza „PP" przywiezionego z Myślenic. Niedługo potem zaczęto powielać całość „Przeglądu Polskiego" wydania A (krakowskiego), natomiast „Słoneczny" powielał w Myślenicach wydanie B (myślenickie) i nadal prowadzili centralny nasłuch. W styczniu 1943 r. do tych dwóch doszło jeszcze wydanie C (tarnowskie), powielane przez hm. Wincentego Muchę z Mościc.

W Krakowie kierownikiem zespołu wydawniczego został Leszek Guzy, a redaktorem technicznym Stanisław Szczerba. Powielarnia mieściła się w dobrze zamaskowanej komórce przylegającej do mieszkania p.p. Szczerbów przy ul. Mikołajskiej 5. Lokal ten nie był jednak całkiem bezpieczny, duże zagrożenie stwarzała cukiernia znajdująca się w najbliższym są-siedztwie mieszkania, odwiedzana licznie przez konfidentów i szpicli gestapowskich. Toteż Leszek Guzy i Kazimierz Sobolewski skwapliwie skorzystali z możliwości przeniesienia punktu wydawniczego do biur Landwirtschaftliche Zentralstelle przy pl. Szczepańskim 2, gdzie ojciec jednego z członków grupy prasowej, Feliksa Florka („Zbójnik") był dozorcą, a sam „Zbójnik" pracował w niej jako woźny. Stwarzało to doskonałe warunki do wykorzystywania w porze nocnej pomieszczeń biurowych do powielania „PP". Dobrą stroną nowego punktu była możliwość wykradania z magazynów urzędu papieru, matryc, farby powielaczowej, a także wykorzystywania maszyn biurowych do sporządzania matryc. Oczywiście wykradzione materiały nie pokrywały w pełni potrzeb pisma, głównymi zaopatrzeniowcami redakcji byli krewni, znajomi lub sami członkowie grupy prasowej pracujący w instytucjach, urzędach czy sklepach dysponujących takimi materiałami. Dość nikły procent pochodził z zakupu za pieniądze złożone przez czytelników „PP".

Ponieważ płaski hektograf przeniesiony od Szczerbów nie był najprostszy w obsłudze Feliks Florek zabrał z magazynów stary nie używany już powielacz bębnowy, który był łatwiejszy w użyciu. „Przegląd Polski" mógł wrócić do poprzedniego formatu, jakość pisma uległa znacznej poprawie. [21]

Korzystny wpływ na rozwój gazety tak pod względem formy jak i treści miało nawiązanie bezpośredniej współpracy redaktorów „PP" z krakowskim BIP-em. Kontakt ten uzyskał najpierw Kazimiera Sobolewski, którego komendant Ch. Stanisław Okoń zapoznał z szefem BIP przy Komendzie Okręgu ZWZ płk. Rolewiczem ps. Bernard, a potem utrzymywał go także Leszek Guzy („Broniec") kierownik krakowskiego zespołu wydawniczego. Za pośrednictwem „Bernarda", „Słoneczny" otrzymał nowy angielski powielacz; rezultatem współpracy z BIP-em był bogatszy serwis informacyjny, a także nowość, serwis fotograficzny. Od numeru 35 z 1.XI.1941 r., w którym zamieszczono zdjęcia Roosvelta i Churchilla, tego typu forma ilustracyjna pojawia się w „PP" coraz częściej. Zdjęcia pochodziły z BIP, a odbitki na potrzeby pisma robił w swej pracowni fotograficznej w Myślenicach Władysław Sapiecha. [22]

Również z inicjatywy BIP zaczęto w „PP" zamieszczać rubrykę pt. „Na ziemiach polskich", zawierającą informacje o działalności okupanta we wsiach i miasteczkach Małopolski, a także o akcjach polskiego ruchu oporu na tych terenach. Wiadomości do tej rubryki uzyskiwano poprzez sieć terenowych korespondentów BIP-u i Szarych Szeregów. [23] Nową inicjatywą zespołu wydawniczego „PP" w omawianym okresie była sprzedaż zdjęć alianckich i polskich mężów stanu ,oraz sygnetów z wyobrażeniem polskiego godła narodowego. Uzyskane fundusze przekazywano na cele Komitetu Pomocy Więźniom i Ich Rodzinom.

W styczniu 1942 r. z inicjatywy Stanisława Okonia redakcja „PP" rozpoczęła wydawanie młodzieżowego dodatku do „PP" pod tytułem „Przegląd Polski Młodych". Dodatek ten składał się z 4 stron powielonego maszynopisu, a winietę wziętą z „PP" uzupełniał napis „Nie cofnę się przed ofiarą życia". Pierwszy numer 2 25.I.1942 r. zawierał tekst przysięgi Szarych Szeregów, fragmenty regulaminów, artykuł typu instruktorskiego pt. „Postawa wodza", wiersz patriotyczny i przedruki informacji z „PP".[24]

Aresztowanie Stanisława Okonia i wytworzona na skutek tego atmosfera niepewności i zagrożenia miała również niekorzystny wpływ na pracę wydawniczą zespołu prasowego Szarych Szeregów. Zrezygnowano z wydawania „Przeglądu Polski Młodych", a także zmniejszono objętość samego „PP". Pismo zamieszczało przez dłuższy czas jedynie serwis informacyjny. Numer 24 z 21-28. V.l942 r. składał się na przykład z jednej tylko kartki powielanego maszynopisu i posiadał adnotacją „ze względu na bezpieczeństwo kolporterów numer ukazuje się w zmniejszonej objętości". ref>Przegląd Polski z 21-28 czerwca 1942 r. nr 24(122) w posiadaniu autorki. </ref> Ten trudny okres trwał od marca do czerwca i wiązał się także ze zmianą lokalu wydawniczego, który na skutek powołania do „Baudienstu"[25] Feliksa Florka przeniesiono z pl. Szczepańskiego do mieszkania dh. Anny Marszałek („Szarotka") w Borku Fałęckim.

Jeszcze przy końcu 194.1 r. w jednym z kolejnych numerów „PP" jego redaktorzy zapowiedzieli przejście z powielania na druk. Zapowiedź ta długo nie realizowana została wreszcie spełniona 9.VII.1942 r. Przejście na druk było rezultatem z jednej strony ambicji wydawniczych Leszka Guzego z drugiej coraz ściślejszej współpracy „PP" z BIP-em. Maszynę dru-karską otrzymał Guzy przypuszczalnie za pośrednictwem „Olgierda" od pani Drewniakowej z Woli Justowskiej, (była to ręczna Bostonka formatu A-4.) [26]

Funkcję drukarzy pełnili Mieczysław Pucek, zecer Mieczysław Barycz, Leszek Guzy i Stanisław Szczerba, pomagali im m.in. bracia Kasiarscy i Edward Kozdraś. Przez pewien czas z polecenia „Olgierda" drukowano razem „PP" i „Małopolski Biuletyn Informacyjny" organ AK, dając obu gazetom tylko inne winiety.

Okres drukowania „PP" był jednak krótki. Słabo zaznajomieni z zawodem drukarza chłopcy nie potrafili dać sobie rady ze skomplikowanym procesem druku. Brak umiejętności źle wpłynął na jakość pisma i często opóźniał jego wydawanie. W końcu „Broniec" zrezygnował z wydawania „PP" w tej formie i przeszedł z powrotem na powielanie. W sumie drukiem ukazało się 12 numerów „PP" w okresie od czerwca do listopada 1942 r.

Jakkolwiek „Przegląd Polski" usamodzielnił się, grupa prasowa Leszka Guzego nadal służyła pomocą przy wydawaniu AK-owskiego BIM-u. Drukarnię przeniesiono z Borku Fałęckiego na Wolę Justowską do pp. Jakubowskich gdzie nadal przy wydawaniu „Biuletynu" pracował Mieczysław Pucek i Mieczysław Barycz. Pomagał im od czasu do czasu Leszek Guzy. Po zorganizowaniu przez BIP drukarni w Kosocicach i przeniesieniu do niej wydawania „BIM-u" Pucek drukował na Woli Justowskiej „Chłopską Myśl" organ SL. Po pacyfikacji Woli Justowskiej 28.VII.1943 r. przeszedł na polecenie „Olgierda" do Kosocic. [27]

Również łącznicy i kolporterzy Szarych Szeregów byli wykorzystywani przez BIP do obsługiwania drukarni w Kosocicach. Dostarczali dla niej m.in. farbę drukarską i papier, brali także udział w kolportowaniu „BIM-u". Taką podwójną funkcję zaopatrzeniowca zespołu „PP" i „BIM-u" pełnił m.in. Eugeniusz Kasiarski ps. Hetmański. Matryce, farbę, taśmę maszynową otrzymywał od zatrudnionego w niemieckiej instytucji harcerza Zbigniewa Sanakiewicza ps. Toporski, papier zaś od pracującego w Izbie Rzemieślniczej przy ul. Sławkowskiej Zbigniewa Pogana ps. Zbroja. Cięcie papieru odbywało się w introligatorni Karpowicza przy ul. Szewskiej. Zdobyte materiały przekazywał „Hetmański" do Borku Fałęckiego dla „PP" oraz na ręce łączniczek BIP-u „Sali" i „Marysi" dla Kosocic. Gotowe egzemplarze „BIM-u" przekazywali kolporterom Leszek Guzy i łącznicy BIP-u „Stefan", „Kasia" i „Magda". Szaro Szeregowi kolporterzy dostarczali je razem z „PP" odbiorcom.

W omawianym okresie krąg ich bardzo się powiększył m.in. duże ilości „PP" otrzymywała organizacja „Słopana" na ręce Edwarda Halperna i „Konfederacja Narodu" na ręce Jana Olko ps. Boruta. [28]


Przypisy:

  1. Relacja Kazimierza Sobolewskiego z 2.X.l976 r. w posiadaniu autorki.
  2. Relacja Marii Okoń z 2.I.1975 r. w posiadaniu autorki.
  3. Relacje Eugeniusza Fika z 5.I.1975 r., Anny Przyborowskiej z 12.XI.77 i Marii Okoń z 2.I.1975 r. w posiadaniu autorki.
  4. Relacja Marii Okoń z 2.1.1975 r. w posiadaniu autorki.
  5. „Żelbet", kryptonim II Odcinka AK w Krakowie, później zgrupowania partyzanckiego.
  6. Relacja Tadeusza Sobesto ps. Łoś w Archiwum ZBOWiD w Krakowie.
  7. W zapomnieniu zmarły po wojnie w przytułku.
  8. Relacje Anny Przyborowskiej z 12.XI.1977 r. i Marii Okoń z 2.1.1975 r. w posiadaniu autorki.
  9. Eugeniusz Fik, relacja z 5.I.1975 r. w posiadaniu autorki.
  10. Eugeniusz Fik, relacja z 5.I.1975 r. w posiadaniu autorki.
  11. Eugeniusz Fik, relacja z 5.I.1975 r. w posiadaniu autorki. Przy końcu komendantury E. Fika krakowskie Sz. Sz. Liczyły 420 członków, 1.IX.43 r. już 672, 1.III.44 r. - 700, a l.V.1944 r. - 620 harcerzy.
  12. Eugeniusz Fik, relacja z 5.I.1975 r. w posiadaniu autorki.
  13. Eugeniusz Fik, relacja z 5.I.1975 r. w posiadaniu autorki.
  14. Relacja Anny Przyborowskiej z 12.XI.1977 r. w posiadaniu autorki.
  15. BIP, Biuro Informacji i Propagandy przy ZWZ-AK - komórka AK zajmująca się działalnością propagandową, wydawniczą, informacyjną itd.
  16. B. Hillebrandt, Konspiracyjne organizacje młodzieżowe w Polsce 1939-1945, Warszawa 1973 r.
  17. W listopadzie 1942 r. gestapo dokonało aresztowania Ignacego Fika, założyciela organizacji „Polska Ludowa" i działacza PPR w Krakowie.
  18. Relacja Eugeniusza Fika z 5.I.1975 r. w posiadaniu autorki.
  19. Kazimierz Sobolewski, Byłem jednym z wielu, maszynopis w posiadaniu autora.
  20. Relacje Anny Struś z 3.IV.1977 r. Eugeniusza Kasiarskiego z 17.VI.78 r., Feliksa Florka z 27.V.1977 r. w posiadaniu autorki.
  21. Relacja Feliksa Florka z 27.V.1977 r. w posiadaniu autorki.
  22. Kazimierz Sobolewski, Byłem jednym z wielu, maszynopis w posiadaniu autora.
  23. Maria Wiśniewska, Konspiracyjna prasa młodzieżowa, praca doktorska w Archiwum UW.
  24. Kazimierz Sobolewski op. cit.
  25. Baudienst - niemiecka służba budowlana (organizacja do której powoływano pod przymusem młodzież polską).
  26. Relacje Anny Struś z 3.IV.1977 i Mariana Pucka z 3.11.1977 r. w posiadaniu autorki.
  27. Relacja Mariana Pucka z 3.II.1977 r. w posiadaniu autorki.
  28. Relacja Eugeniusza Kasiarskiego z 17.VI.1968 r. w posiadaniu autorki.

Skocz do: Strona główna Czytelnia Osoby Szare Szeregi